Niedziela wjazdu Chrystusa do Jerozolimy ma nierozerwalny związek z poprzedzającą ją sobotą, kiedy to Cerkiew wspomina wskrzeszenie Łazarza. Widząc ten niesamowity cud, sanhedryn podjął decyzję żeby zabić Chrystusa ale również i Łazarza, który był żywym świadectwem cudu. Chrystus posyła swoich uczniów, żeby przyprowadzili oślicę i młodego osła na którym wjeżdża do Jerozolimy. Jak podkreślają Święci Ojcowie: Ten, którego tronem jest niebo, zasiadł na osiołku i wjechał do Jerozolimy. Jedni rozścielali mu na drodze swoje szaty, a inni ścinali gałęzie drzew palmowych i rzucali na drogę. Dzieci hebrajskie oraz ci, którzy Go poprzedzali i ci, którzy szli za Nim, trzymając gałęzie w rękach, wołali: Hosanna Synowi Dawidowemu! Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie, Król Izraela!
Powyższą prawdę wierni Cerkwi prawosławnej świętują rokrocznie i ma ona żywy charakter, ponieważ zawsze świątynie wypełnione są żywymi palmami. Tak też było i w tym roku w hajnowskim soborze św. Trójcy, podczas głównej świątecznej Liturgii, którą celebrował Jego Ekscelencja, Najprzewielebniejszy Paweł, Biskup Hajnowski wraz z miejscowym duchowieństwem. Ze słowem pouczenia do wiernych zwrócił się ks. Jerzy Ackiewicz, który przypomniał historię święta i podkreślił, jak ważnym jest by kontynuować wszystkie tradycje związane ze świętami cerkiewnymi. Również bardzo wielu wiernych przystąpiło do sakramentów spowiedzi i Eucharystii. Na zakończenie świątecznej Liturgii do wiernych z arcypasterskim słowem zwrócił się biskup Paweł, który przypomniał, iż dzisiejsze święto jest za razem radosne i smutne, ponieważ z jednej strony ukazuje Chrystusa jako króla, ale również napomina o rozpoczynającym się Wielkim Tygodniu – mękach i cierpieniu Jezusa Chrystusa. Jego Ekscelencja życzył wiernym duchowego przeżywania strastnoj siedmicy i radości paschalnej. Zwyczajowo miało miejsce poświęcenie palm, które zgodnie z tradycją wierni zanoszą do domów by te przypominały im o nadchodzących zbawczych wydarzeniach męki i Zmartwychwstania Chrystusa.
Autor: Ks. Adam Dzienisiuk
Zdjęcia: Ks. Nikita Kozakiewicz